Niech światło Jezusa zostanie w nas na zawsze
XXXV Międzynarodowy Kongres Pueri Cantores w Sztokholmie,
św. Benedykta, patrona Europy, 11 lipca 2009 roku
Nasze chrześcijańskie powołanie polega na tym, że w każdej sytuacji życia niesiemy w sobie światło Chrystusa. Ono świeci w nas od naszego poczęcia, aż do śmierci. Od momentu chrztu świętego - gdy zostaliśmy naznaczeni świętym olejem - który mówi o naszym wybraniu przez Boga. To jest obraz Boga w naszym sercu. Niezatarte znamię wybrania i powołania do zbawienia. To światło rozświeca wiele ciemności codziennego życia. To światło daje nadzieję, moc i siłę. Ludzie obok nas idący, stojący, nas słuchający mogą jeszcze bardziej dostrzec poprzez nas, samego Jezusa, dzięki tej wielkiej sile, jaką nosimy w sobie - Obraz, Ikonę samego Boga. Jesteśmy Jego dziećmi i Jego świątynią. On rzeczywiście w nas mieszka. Promieniujemy więc Jego światłem. Przypisuje się św. Benedyktowi, patronowi i wychowawcy Europy, dzisiejszemu patronowi dnia, następujące słowa: ora et labora (módl się i pracuj). Ta krótka sentencja dziś właśnie styka się z owym powołaniem w naszym życiu. Mamy w sobie światło Jezusa i nasza codzienność powinna być taka właśnie przeniknięta modlitwą i pracą. Niech te słowa będą nam szczególnym drogowskazem. Benedykt był wielkim obrońcą kultury europejskiej, a my właśnie, tą kulturą żyjemy. Niech więc on będzie naszym szczególnym patronem. Proszę posłuchajcie pewnego opowiadania, które dla mnie ma wielkie znaczenie i przypomnienie „dobrej pamięci”, może i dla każdej i każdego z was będzie ono małym drogowskazem na przyszłość. Pewien profesor kończąc wykład zwrócił się do studentów z pytaniem: Proszę Państwa, czy wszystko jest jasne, może są jakieś pytanie? Wszyscy milczeli, kiwając głowami, że wszystko pojęli. Ale jeden ze studentów, zachęcony przez profesora odezwał się nagle, pytając: Panie profesorze, w czym widzi Pan sens życia? Profesor zastanowił się przez chwilę, po czym wyjął z kieszeni spodni portfel, a z niego kawałeczek lusterka, który zawsze tam nosił. I rozpoczął odpowiadać na pytanie. Otóż, kiedy byłem małym dzieckiem, było to podczas wojny, otrzymałem od mojej mamy kawałek lusterka. Cieszyłem się nim bardzo. Wchodziłem w zakamarki i tam za jego pomocą wprowadzałem światło słońca. Zwłaszcza w miejsca gdzie światło słoneczne nie docierało nigdy. …. Kiedy zaś dorosłem uświadomiłem sobie, że lusterko to ma dla mnie jeszcze inne znaczenie. Oto ja też jestem fragmentem bożego lustra. I to właśnie dzięki mnie, światło Ewangelii Chrystusa może docierać do najciemniejszych zakątków serca człowieka. Mogę zanieść Jego moc i ciepło tam gdzie ja jestem, prze to co robię, gdzie pracuję. Przez moją miłość do drugiego człowieka i miłosierdzie dla biednych. Oto w tym widzę sens życia. Mały fragment lusterka noszę zawsze ze sobą, aby mi o tym właśnie przypominało. Nosić światło Chrystusa w swoim życiu, zanieść go tam gdzie go brak, to poprzez - wiarę coraz bardziej rozwijaną, przez nadzieję, która się nie poddaje zwątpieniom, poprzez miłość do Boga i do każdego człowieka - nieść wartości, które On głosił wszystkim bez wyjątku. Tym co daleko i tym co blisko. Tym których kochamy i tym, których nie zawsze umiemy docenić i podziękować. Naszym powołaniem jest odkrywać w sobie oblicze Boga. Nieść w sobie światło Jezusa Chrystusa mamy my wszyscy - kochani Pueri Cantores – dyrygenci, chórzyści i nasze rodziny. Przez nasz piękny i przygotowany śpiew na liturgii, koncertów i podczas prób, przez naszą codzienną miłość, przez małe kroki codzienności, niesiemy światło Chrystusa w nas. Nigdy w tym nie ustawajmy. Śpiewajmy zawsze na chwałę Boga i pożytkowi ludzi. Pozwólmy Bogu śpiewać w nas i przez nas. Prosimy Cię Panie, niech Twoje światło pozostanie w nas na zawsze!
ks. dr Robert Tyrała
Asystent Kościelny Międzynarodowej Federacji Pueri Cantores