Kraków, 29 września 2009 roku
Święto Michała, Gabriela i Rafała, Archaniołów Pańskich
Będę Cię sławił z całego serca, Panie, będę Ci śpiewał psalm wobec Aniołów
(Ps. 138, antyfona na Komunię w święto Archaniołów Pańskich)
Kochani Pueri Cantores, mali śpiewacy Bożego Piękna,
Dyrygenci i Prezesi każdego chóru FIPC,
Drodzy odpowiedzialni za naszą rodzinę w poszczególnych krajach świata,
Już minął, wydaje się odpowiednio długi czas, by na to wszystko co zdarzyło się w Sztokholmie 11 lipca 2009 roku, popatrzeć nieco z perspektywy. Nadal postrzegam mój wybór na prezydenta Federacji, jako znak Boży dla mnie samego. Jako kolejne wezwanie Jezusa: Pójdź za mną … odtąd ludzi łowić będziesz. Jako jeszcze większe zobowiązanie do pójścia za Głosem Boga, bardziej wytrwale i odważniej. Jezus zapytał mnie wówczas: czy miłujesz mnie więcej, aniżeli Ci? I ja, wierzcie mi, z bardzo drżącym sercem odpowiedziałem: tak Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. A w uszach miałem śpiewany przez nas wszystkich wciąż w Federacji hymn: Misericodrias Domini in aeternum cantabo. Bo ja wierzę i chcę wierzyć nadal Bożemu Miłosierdziu, że ten czas czterech lat będzie dla Was wszystkich i dla mnie także wzrostem duchowym. Tak bardzo się o to właśnie modlę podczas codziennego brewiarza i codziennej Eucharystii. Proszę pamiętajcie o mnie w swoich modlitwach. Niech modlitwa nas łączy. Niech łączą nas ideały chrześcijańskie. Niech każdego dnia łączy nas tożsamość bycia w rodzinie Pueri Cantores.
Podejmuję dzieło moich wspaniałych poprzedników, którzy prowadzili Federację poprzez wszystkie lata jej istnienia: ks. Ferdynand Maillet z Francji (1952-1963), ks. Fiorenzo Romita z Włoch (1963-1972), następnie ks. Joseph Roucairol z Francji (1972-1984), kolejno Siegfried Koesler z Niemiec (1984-1992), Wim Buys z Holandii (1992-2000) oraz Josep Ma. Torrents z Katalonii (2000-2009). Chciałbym każdemu z nich podziękować, za wielkoduszność, wspaniałomyślność i wierną służbę dla Pueri Cantores. To na ich wierze i nadziei budowała się przyszłość naszej rodziny. Jeśli dziś Federacja jest w świecie znana i szanowana to także jest ich wielka zasługa. Nasza wspólnota ma swoje znaczenie i swoje obowiązki, ma swój jasno wytyczony plan wewnętrznego życia i to jest dzieło całych pokoleń Pueri Cantores. Obym sprostał temu wszystkiemu, co oni przygotowali i co stworzyli. Proszę Was też już na samym początku, niech będzie to nasza wspólna troska i nasze wspólne dzieło i zadanie. Bowiem dziedzictwo naszej Federacji – jej przeszłość, teraźniejszość, ale i przyszłość – jest nam wszystkim dana i zadana. Od nas, od naszego pięknego śpiewu, postawy miłości do ludzi żyjących bisko i daleko od nas, wytrwałości w pracy nad talentem oraz życiem wewnętrznym, zleży jaka będzie nasza Federacja i jakie będzie jej postrzeganie przez innych. To jest nasza ewangelizacyjna postawa. To jest nasze niesienie ideałów, które przyświecały założycielom Pueri Cantores, w dalsze pokolenia Pueri Cantores, w dzisiejszym świecie, tam gdzie żyjemy i tam gdzie jesteśmy.
Przed nami wiele wspólnych dzieł. Może wymienię tutaj tylko niektóre. Wszyscy przygotowujemy się do XXXVI Międzynarodowego Kongresu, który na przełomie 2010 i 2011 roku będziemy przeżywać w Rzymie pod przewodnictwem Ojca Świętego Benedykta XVI. Już dzisiaj oczekujemy tego spotkania z Piotrem i umocnienia wiary oraz przekonania o słuszności tego, co każdego dnia czynimy na naszych próbach przygotowując liturgię i koncerty. Szczególnym przewodnikiem tego spotkania w Rzymie będzie patron naszej Federacji św. Dominik Savio. Zapoznajcie się z nim proszę, z jego życiorysem i dziejami. Przez jego wstawiennictwo prośmy Boga: Panie umocnij wiarę naszą.
Innym wspólnym dziełem naszej rodziny będzie troska o życie ducha w nas. Prezydenci naszych Federacji na spotkaniu w Krakowie, w sierpniu tego roku, w swoich wystąpieniach przedstawiali sytuację każdej Federacji i dzielili się swoim doświadczeniem. Był to prawdziwy powiew Ducha Świętego, gdy mogliśmy zobaczyć niejako z bliska to, co każda i każdy z Was przeżywa. Mówiliśmy różnymi językami i różnym doświadczeniem, ale wszyscy dokładnie wszystko zrozumieli. Zrozumieli, bowiem mówiliśmy wszyscy jednym wspólnym językiem miłości, szacunku i jedności. Wszystko to, czym dzieliliśmy się, to czego wysłuchaliśmy posłuży jako materiał do przemyśleń i działania celem stworzenia spójnego programu duchowego dla Pueri Cantores na całym świecie. Żyjemy na różnych kontynentach i w różnych krajach, mamy różne doświadczenia dobra i zła także, łączy nas jednak jedna wiara, jeden chrzest i jeden Bóg (Ef 4) i jeszcze łączy nas bardzo muzyka, która staje się narzędziem pokoju, jedności i miłości w świecie. Stajemy się przez nią wysłannikami Piękna, którym jest sam Bóg. To wszystko jest w nas. To jest nasza siła i nasze zadanie.
Prócz tych wydarzeń w naszej Federacji jako wspólnocie, może nawet najważniejsze są Wasze indywidualne świętowania. Każdego chóru z osobna, każdej osoby, która identyfikuje się z rodziną Pueri Cantores. Bo to Wy, każda i każdy z Was tworzy naszą wspólnotę. Każdy w niej jest równie ważny, niezależnie od wieku, umiejętności muzycznych, czy rozwoju ducha. Wszyscy jesteśmy jedną rodziną i wspólnotą. To jest bodaj najważniejsze, co dzieje się w Was i z Wami. Gdy uroczyście występujemy, ale także gdy na co dzień nosimy jako znak rozpoznawczy herb Pueri Cantores. To jest herb z krzyżami. Krzyż na czerwonym tle, który przypomina o miłości Boga do człowieka, a pośrodku nasze małe krzyżyki każdej i każdego z nas. To jest znak naszej identyfikacji i jedności z naszą rodziną. To jest znak rozpoznawczy! Jego się nigdy nie wstydzimy!
Tak jak zapowiedziałem w moim programie przed wyborami, pragnę odwiedzić każdą i każdego z Was. Bardzo chciałbym zobaczyć Was w waszych środowiskach życia, chciałbym odwiedzić Was i doświadczyć konkretów Waszego codzienności. Bardzo chciałbym Was posłuchać i usłyszeć w Waszym sercu działanie łaski bożej, cień Boga, który pozostawił swój ślad w Was właśnie. Chciałbym przyjść na próbę waszego chóru i powiedzieć Wam w imieniu Jezusa Chrystusa: dziękuję że wasze dobre słowa, wspaniałe myśli, ręce które pomagają innym ludziom szukać codziennej miłości. Jestem przekonany, że to jest przedłużenie Jego Ewangelii w dzisiejszym świecie. Proszę informujcie mnie o swoich troskach i sprawach. Wasze sprawy – radości i smutki – są moimi. Niech będzie między nami nieustanna więź jedności i modlitwy. A kiedy przyjdzie czas, gdy mnie zaprosicie do siebie, chętnie przyjadę do Was osobiście, by wspólnie przeżywać radość z naszej wiary, by śpiewać razem z wami podczas liturgii, uczestniczyć w koncercie, który będzie przez Was wykonywany. Czekam z niecierpliwością na spotkanie z każdą i każdym z Was osobiście. Chciałbym także Waszym księżom i biskupom powiedzieć, że Wasza misja jest bardzo ważna dla całego Powszechnego Kościoła, że jesteście Wy właśnie szczególnymi wysłańcami pokoju i jedności. Dlatego spotkanie z nimi jest dla mnie równie ważne. Oni bowiem za Was w Waszych środowiskach odpowiadają przed Bogiem.
Proszę módlcie się także, by nasza Federacja wciąż się rozrastała. Sami też bądźcie jej apostołami, tymi którzy szukają nowych chórów do naszej rodziny. Poczynione kroki ku nowym Federacjom w Meksyku, Wenezueli, Węgrzech, Słowenii oraz w pozostałych krajach Europy Wschodniej oraz w Azji mam nadzieję, że wydadzą dobre owoce. Właśnie w Lugano, gdzie częściowo pisałem, ten list do Was, spotkałem chóry z Ziemi Świętej, z Jerozolimy. Jak wiemy tam wciąż toczy się wojna. Oni tak bardzo potrzebują jedności z nami. To jest wyraźny znak od Boga, że możemy, my także dać im wiele nadziei i jedności wiary. Cieszę się, że w niedługim czasie oni będą mogli się stać korespondentami naszej Federacji, a kto wie w przyszłości może stworzą swoją krajową Federację.
Nasza Federacja ma swoje wspaniałe miejsce w świecie. Jesteśmy wysłańcami pokoju i nadziei. To, że możemy innym dać ową nadzieję i nieść Boży Pokój, to jest pełne realizowanie Ewangelii. Szukajcie nowych chórów, nowych chórzystów. Niech nasza rodzina będzie coraz bardziej liczniejsza. Tylko tak bowiem będziemy mogli wyraźnie, ale i w jedności głosić Boży Pokój dla świata, wciąż podzielonego, rozdartego wojnami, konfliktami, niepokojem. Zacznijmy już od teraz, bo teraz jest czas działania Boga przez nas i w nas. Niech sprawdza się powiedzenie ks. Maillet jutro wszystkie dzieci świata będą śpiewać boży pokój … To dzisiaj my jesteśmy tymi dziećmi i młodzieżą świata, którzy mają głosić boży pokój. To przez nas dzisiaj chce działać Bóg. To my właśnie mamy stawać się narzędziami Jego pokoju.
Noszę Was wszystkich w swoim sercu. Każdego dnia proszę przed Bogiem: Panie obdarz wiarą i nadzieją naszą rodzinę Pueri Cantores.